Bush w Londynie

Dodano:
Prezydent USA George W. Bush przyleciał do Wielkiej Brytanii z trzydniową wizytą państwową, zaplanowaną jako uczczeniu upadku Saddama Husajna.
Na londyńskim lotnisku Heathrow prezydenta wraz z małżonką przywitał następca tronu książę Karol. Po powitaniu para prezydencka odleciała śmigłowcem do pałacu Buckingham, gdzie gościć ją będzie królowa Elżbieta II.

W środę prezydent Bush wygłosi przemówienie, w którym przedstawi operację w  Iraku jako część większej misji walki z globalnym terroryzmem. W czwartek przeprowadzi rozmowy z premierem Tonym Blairem i obaj wystąpią na konferencji prasowej. Wizyta zakończy się w piątek wspólnym wypadem do Trimdon, w północnej Anglii, na lunch w  pubie z wyborcami Blaira.

Planowana od miesiąca wizyta amerykańskiego przywódcy miała służyć uczczeniu upadku Saddama Husajna jako sukcesu specjalnych stosunków amerykańsko-brytyjskich. Obserwatorzy podkreślają jednak, że pierwotne poczucie zwycięstwa zdążyło ulotnić się pośród narastających ataków na siły okupacyjne w Iraku i  zapowiadanych w Londynie protestów przeciw wizycie Busha.

Demonstranci mają protestować przeciwko wojnie z Irakiem, poparciu Waszyngtonu dla Izraela, polityce ekonomicznej Busha oraz  jego konserwatywnemu podejściu do kwestii społecznych i moralnych, takich jak kara śmierci, prawa homoseksualistów czy przerywanie ciąży.

Wszystko wskazuje na to, że mieszkańców Londynu czekają trzy dni chaosu. Najgorszymi dniami będą prawdopodobnie środa i czwartek. Organizatorzy protestów spodziewają się, że czwartkowy wiec przyciągnie kilkadziesiąt tysięcy ludzi, w tym wiele młodzieży.

Bezpieczeństwa Busha pilnuje ok. 14 tys. mundurowych policjantów i nieznana bliżej liczba tajnych agentów. Z USA przyleciało ponad stu amerykańskich funkcjonariuszy służb specjalnych.

em, pap

Czytaj też: Misjonarze wolnego świataBrytyjskie półimperium

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...